Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Sro Cze 24, 2015 4:26 pm

First topic message reminder :

Średniej wielkości pomnik, który powstał po pogrzebie pod starym dębem. Pod nim jest pochowanych kilku uczniów. Monument porusza się i zmienia swój wygląd, co jakiś czas. Przedstawia każdego, kogo spotkała śmierć w tym roku szkolnym; Aidę, Arthura, Flame, Annę, Ariannę, Aryę, Greya, Alexandra, Lilith, Juliet, Shane'a, Draco, Alex, Nathalie i Nikolasa. Każde z nich pojawia się i znika, by zrobić miejsce kolejnej osobie, która niczym żywa spogląda na tego, kto obecnie się wpatruje w pomnik.

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Nie Mar 05, 2017 9:08 pm

The member 'Giotto Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 3, 5

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Enzo Nero
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Nie Mar 05, 2017 9:45 pm

No to teraz żółwie silna transformacja! Po tym jakże udanym zaklęciu Enzo poczuł jak zaszumiało mu w głowie. Czuł się tak jakby ktoś przyjebał mu w łeb kijem od golfa który tak naprawdę okazał się kijem bejsbolowym. Aż przypomniał mu się wczorajszy dzień. Zaczął się on od porannego jakże przykrego i monotonnego rytuału który polegał na zejściu z ciepłego łóżka, którego siła przyciągania była większa niż na statku kosmicznym Goku podczas podróży na Namek. To właśnie dzięki temu codziennemu ćwiczeniu Enzo wyglądał tak wykurwiście dobrze. Później poszedł do łazienki aby umyć twarz, zęby no i oczywiście postawił sobie klocuszka aby lepiej mu się myślało i nie miał posranych pomysłów co jednak nigdy nie działało. Po ubraniu się w swoje codzienne ubrania wyszedł na rewir by sprawdzić co tam się ciekawego dzieje na rejonie który patrolował wraz z bratem. Wkońcu byli strażnikami teksasu a przynajmniej tak im się wydawało. Spotkał kilka osób podczas obchodu którym pomógł oczywiście w najbardziej odpowiedni sposób tak jak to było z rysunkami Nath czy też z rybami na które poszedł z bratem gdzie oczywiście skończyło się to chlańskiem. Zasadził kilku nowych pierwszaków za pomocą specjalnej techniki "Pierdolnięcie Enzo ogrodnika" by wyhodować nowe pokolenie nad ludzi do walki z Bonusem BGC oraz zgłosił się na kasting do Big Brothera na miejsce wielkiego brata aby mógł trolować uczestników i zlecać im różnego rodzaju śmiesznostki do zrobienia. Po tym jakże wyczerpującym dniu poszedł do swojego pokoju i zaczął składać deck do kolejnej walki z Seto Kaibą o serce kondrakaru. Tak właśnie minął dzień młodszego z braci Nero. Kiedy te retrospekcje minęły chłopak zaczął oddychać jakby dopiero co skończył bieg. Starał się z całych sił to zablokować jednak nie miał na to szans. Widocznie nie miał talentu do tego i musiał jeszcze więcej ćwiczyć.
- Dawaj jeszcze raz! - Powiedział zdeterminowany.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Giotto Nero
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Nie Mar 05, 2017 10:41 pm

Giotto tak naprawdę pierwszy raz zastosował tak skuteczną legilimencję przeciw swojemu kuzynowi. Dotychczas działał z reguły na losowych osobach, ewentualnie na kimś kompletnie nieświadomym użycia na nim takowych technik, przez co nie miał zbyt wielkiego pola do popisu. Teraz, gdy już wypracował jako tako umiejętność czytania w myślach, mógł spróbować z kimś trudniejszym - z czarodziejem, który posiada potencjał, by zablokować jego czary już samą siłą woli. Niewątpliwie Enzo taką osobą był, całe szczęście myślał teraz o majonezie, a nie o obronie, dlatego wszystko wyszło.
Łezka w oku zakręciła się Giotto, gdy zobaczył ich wspólne patrole, jak prawdziwi superbohaterowie. Oczywiście pewnym było, że wyciągnie z niego wspomnienia tylko z ostatnich kilku dni, wszakże nie był aż tak mocnym legilimentą, by próbować wydusić z niego sytuacje sprzed kilku miesięcy albo nawet lat. W dodatku piątoklasista musiał być świadom swoich wspomnień, bowiem do wyciągania ich z podświadomości jeszcze długa droga. Niemniej jednak wzruszył się w chuj, przypominając sobie te eskapady po Hogwarcie, niczym w najlepszych latach Ishiyamy. Tam ich szanowano, byli byznesmenami. Major i Eurowpierdolman, tak na nich mówiono, bo to były ich superbohaterskie pseudonimy. Piękne czasy.
Odetchnął lekko, gdy wizja się skończyła i obserwował chwilę Enzo, którego baniak mógł napierdalać jak po cysternie wódy na weselu wujka Mukhtara - mechanika i usuwacza ciąż. Widząc jednak, że jego brat jakoś zniósł pierwszy atak na swoje myśli, nie pozostało im nic innego jak działać dalej, toteż Ślizgon stanął ponownie w pozycji bojowej i skinął głową w stronę Enzo, sugerując mu, że zaraz zaatakuje. Machnął różdżką i wypowiedział w myślach potrzebną inkantację, próbując po raz kolejny dostać się do środka łba Majora.
Tym razem jednak stało się to samo, co za pierwszym razem - wszedł do jego głowy, ale nic nie wyczytał i tak naprawdę, chuja mógł tu zdziałać w tej sytuacji. Zrezygnowany westchnął lekko i stuknął kilka razy różdżką o drzewo.
- Ty kurwa dzbanie. - zaczął wyzywać drewniany przedmiot i prawie go połamał. Całe szczęście jednak w porę się opamiętał i spróbował się opanować, patrząc przy tym na swojego kuzyna, którego chyba głowa szybciej rozboli od żalu i smutku, jaki to Gio jest cienki w te klocki, niż z powodu odczytywania jego myśli.


Ostatnio zmieniony przez Giotto Nero dnia Nie Mar 05, 2017 10:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Nie Mar 05, 2017 10:41 pm

The member 'Giotto Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 3, 1

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Enzo Nero
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Nie Mar 05, 2017 11:08 pm

Enzo był przygotowany na kolejny potężny atak legilimencją. Zamknął oczy, zacisnął pośladki i czekał na magiczny atak swojego brata. Ten jednak nie nastał, a może jednak nastał jednak był na tyle słaby że blondyn nic nie poczuł. Był rozczarowany bo z takim stopniem wtajemniczenia to jedyne przed kim mógł się bronić to te mrówki które właziły i zostawały zrzucane z różdżki Giotto.
- A może Ty po prostu w chuja lecisz jak zorro w pierwszej części że znasz tą legilimencje i też się uczysz? - Zapytał zaciekawiony.
W sumie to nigdy nie kwestionował słów swojego brata jednak tym razem zrobił to. Nie czuł się z tym najlepiej gdyż widział że on też się denerwuje i bał się że może zaraz popaść w jakieś załamanie nerwowe toteż podszedł do niego i poklepał go po plecach.
- Nie martw się. Będzie lepiej gdy tylko trochę poćwiczysz - Powiedział i uśmiechnął się do niego.
Było to naprawdę komiczne ponieważ to właśnie starszy powinien szkolić i pocieszać tego młodszego a nie na odwrót.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Giotto Nero
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Nie Mar 05, 2017 11:31 pm

Enzo ewidentnie naoglądał się Narutarda, bo cała ta sytuacja aż zaśmierdziała relacją największego emo w historii uniwersum Siusiake i jego braciszka Itaczjego. Zdecydowanie Giotto nie był zadowolony z jakiegokolwiek słowa, ani tym bardziej reakcji Enzo, bowiem nie zależało mu na jakimś wsparciu słownym, czy klepaniu po plecach. Legilimencja dużo lepiej wcześniej mu wychodziła i tak naprawdę wszystko chyba Ślizgon zwali na te pierdolone kostki, co wyrzucają mu takie słabe liczby. Niemniej jednak komentarz Enzo był nie na miejscu, krytyka Giotto to nigdy nie jest dobry pomysł.
- Tak naprawdę, to chciałem po prostu różdżką w drzewa ponapierdalać. - odpowiedział sarkastycznie, po czym westchnął.
Tym razem był zdeterminowany do tego, by udało mu się wejść do głowy brata, który tak ochoczo rzucał komentarzami w jego stronę. Trochę go to rozjuszyło, ale być może właśnie prowokowanie było jakąś metodą na używanie takich technik. Nie przebierając więc w środkach Nero stanął raz jeszcze w pozycji bojowej i bez ostrzeżenia rzucił zaklęcie legilimens na swojego brata.
No i teraz już kurwa było po ptokach. Dojebał mu tak konkretnie, że nawet chyba wywali go z butów niczym po uderzeniu Enzo Murarza. Nie dość, że trafił celnie zaklęciem legilimens, to jeszcze jego siła była ewidentnie zwiększona względem poprzedniego. Nic tylko się cieszyć, bowiem czas na kolejną dawkę wspomnień z przeszłości brata!


Ostatnio zmieniony przez Giotto Nero dnia Nie Mar 05, 2017 11:32 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Nie Mar 05, 2017 11:31 pm

The member 'Giotto Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 4, 5

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Enzo Nero
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Pon Mar 06, 2017 12:12 am

Teraz bardzo trafne było by powiedzonko "Nie drażnij lwa bo lew to ja". Po słowach które powiedział Enzo najwyraźniej jego brat się zdenerwował co było można by powiedzieć zaplanowane przez młodszego z rodu jednak wiedział że tym razem musi się przygotować na obronę. Wcześniej przyjął atak na klatę by zasmakować tego jak to jest po tym przed czym ma się bronić. Przecież nie może się bronić przed czymś czego nigdy wcześniej nie poczuł. Gdy zaklęcie w niego uderzyło automatycznie zamknął oczy i przegryzł sobie dolną wargę. Ból który tym wywołał miał za zadanie sprawić że cały jego umysł skupi się na tym i Giotto nie będzie mógł dobrać się do jego wspomnień które chciał jak najbardziej zataić. Wiedział że samą siłą woli niczego nie zdziała dlatego postanowił jakoś temu pomóc.
- Sialalala, no pantalones... - Zaczął sobie śpiewać chcąc przypomnieć sobie teksty piosenek by tylko zająć czymś umysł. Nie wiedział czy to w jakikolwiek sposób podziała jednak warto było spróbować.
Giotto mógł jednak zajrzeć do jego wspomnień i zobaczyć jego wspomnienia jednak nie były one już tak klarowne jak wcześniej, wiadomo mógł je rozczytać jednak były lekko rozmazane jakby kręcone średniej jakości kamerą.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Enzo Nero dnia Pon Mar 06, 2017 12:17 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Pon Mar 06, 2017 12:12 am

The member 'Enzo Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Lekcja' :

Result :

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Giotto Nero
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Pon Mar 06, 2017 1:09 am

Potężne zaklęcie jakim uderzył w tym momencie brata, skutecznie pozwoliło mu dobrać się do wspomnień sprzed kilku dni i to w dość wyraźnych kadrach. Z czasem jednak obraz zaczął się ściemniać, a Enzo jakby próbował z tym walczyć. Było to o tyle niezwykłe, że chłopak miał pierwszy raz do czynienia z legilimencją i już wykazywał potencjał obronny przed tego typu technikami. Niemniej jednak dużo brakowało mu jeszcze do tego, by zablokować umysł nawet przed tak niedoświadczonym w tej dziedzinie magii czarodziejem jak Giotto.
Po jakimś czasie wizja się skończyła, a sam Ślizgon spojrzał na swojego brata, dostrzegając w nim niejako Gunthera, który śpiewał słynny hicior No Pantalones. Przypomniał sobie nawet teledysk, który oglądał tuż obok Elvisa Presleya i Franka Drebina z Wydziału Specjalnego.
Gdy blondyn podniósł się w końcu z ziemi, Eurowpierdolman nie miał zamiaru czekać dłużej i korzystając z okazji skonsternowania, a także rozgrzania jako takiego podczas treningu, uderzył kolejnym legilimens w brata, nie dając mu ani chwili wytchnienia. Tym razem jednak efekt był daleki od zadowalającego, bowiem po raz kolejny trafił w przebiegającego królika, który chyba pędził na jakieś ostre ruchańsko, bowiem myślał o innym króliku płci przeciwnej, który brał akurat kąpiel w wywarze z marchewek. Wtf?


Ostatnio zmieniony przez Giotto Nero dnia Pon Mar 06, 2017 1:10 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Pon Mar 06, 2017 1:09 am

The member 'Giotto Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 2, 2

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Enzo Nero
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Pon Mar 06, 2017 1:26 am

Giotto znowu czyta w myślach królików które biegają po polanie i myślą tylko jak zakisić ogóra. Dla Enzo ta wiedza była niedostępna na szczęście toteż skupił się jak tylko najbardziej mógł na tym by odparować cios swojego brata. Wcześniej mu się to prawie udało czego był świadom ponieważ poczuł spadek swojej magicznej mocy którą kumuluje w organizmie. Nie miał zamiaru teraz przerywać tego treningu bo przecież nie po to się tyle męczyli i nie po to dostał pierwszym legilimencyjnym gównem po ryju by teraz miał się poddawać i plotkować o tych królikach które widział chyba tylko Giotto.
- Zajebiście że w końcu mamy jakiś progres - Powiedział blondyn.
Oczywiście obydwaj stawiali coraz pewniejsze kroki w tych dziedzinach jednak jak na uczniów przystało były to zaledwie powolne, drobne kroczki jak u niemowlaka jednak najważniejsze że w ogóle kierowali się do przodu a nie uwsteczniali się jak ich znajomy krukon który już nie potrafi nawet czytać.
- Nie martw się nic mi nie będzie - Powiedział po chwili Enzo do Gio ponieważ zdaje mu się że ten się rozproszył.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Pon Mar 06, 2017 1:26 am

The member 'Enzo Nero' has done the following action : Rzuć kością


#1 'Lekcja' :

#1 Result :


--------------------------------

#2 'Lekcja' :

#2 Result :

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Giotto Nero
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Pon Mar 06, 2017 2:11 am

Bo te króliki właśnie takie są, biegają tylko, srają jakimiś kulkami, które wyglądają jak nesquiki i wpierdalają marchewki, które ustawowo są zalegalizowane tylko i wyłącznie dla pana o inicjałach GN. Niestety jednak jego legilimencja była tak kapryśna, jak ostatnie zaklęcia podczas treningu z Lynette i Enzo w tym samym miejscu. Najwidoczniej ich ulubione miejsce nie było już tak przepełnione magicznym potencjałem jak wcześniej, chyba trzeba było zmienić bazę operacyjną np. na jezioro, przy którym zapewne do dziś spoczywa ciało jednego z ich kamratów - Nemo.
Ewidentnie progres był, Enzo wydawał się być bardzo pojętny w sztuce oklumencji, co było dość niespotykane jak na obecne warunki. Nero zwalał to wszystko na swoją niedyspozycję, jednakże z czasem zaczął rozumieć co tak naprawdę w trawie piszczy. Enzo po prostu był tak silną osobowością, że był w stanie blokować początkujących legilimentów nieświadomie, unikając w jakiś sposób części ich ataków. Z pewnością było to jednym z powodów nieudanych prób czytania w myślach piątoklasisty.
Słysząc pozwolenie brata, raz jeszcze skierował w jego stronę czubek różdżki i machnął nią, wyprowadzając kolejny atak legilimencji. Uderzenie okazało się celne, po raz trzeci dzisiejszego dnia i dzięki temu streakowi, mógł wejść trochę głębiej w świadomość Ślizgona, czytając o jego wspomnieniach sprzed kilku dni.
Uniósł nieco brwi, gdy dostrzegł jego miłosne podboje w postaci Claire, z którą dzielił wiele cudownych chwil, przynajmniej tak wynikało z jego wspomnień. Choć Nero nie poznał jeszcze ukochanej brata, to jednak poczuł do niej dziwną sympatię już na starcie, gdy ta samym uśmiechem wywoływała szczery uśmiech blondyna. Piękne wspomnienia, choć ciekawe czy Enzo miał zamiar się nimi dzielić.
Po zakończeniu przeglądu głowy piątoklasisty, Giotto spojrzał na niego dość ciekawskim wzrokiem i uniósł brwi, uśmiechając się kącikiem ust.
- Ta Claire, to coś poważnego? - dopytał, zacinając się w momencie, gdy miał wspomnieć jej imię. Całe szczęście we wspomnieniu ono padło, dlatego też mógł posiłkować się konkretnymi personaliami. Nero ewidentnie był ciekaw co jego brat sądzi o tej dziewczynie, bowiem zakochanego Enzo chyba jeszcze nigdy nie widział. Ten stan wyjaśniałby nawet jego ogromne chęci i pokłady magicznej energii, którą wręcz emanował podczas każdej próby dotarcia do jego umysłu.
Chwilę później jednak jego mina zrzedła, gdyż zrozumiał, że jeśli jest to tak poważne, jak sądzi, to zabranie ze sobą w podróż Enzo będzie marnym pomysłem. Włączył mu się jakiś instynkt, który nakazał mu wybadać sytuację, czy aby na pewno jest sens brać kuzyna na wyprawę, która może przekreślić całe dotychczasowe życie Enzo.


Ostatnio zmieniony przez Giotto Nero dnia Pon Mar 06, 2017 2:16 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   Pon Mar 06, 2017 2:11 am

The member 'Giotto Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 4, 5

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu   

Powrót do góry Go down
 
Pomnik niedaleko Zakazanego Lasu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Serce zakazanego lasu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Wschodnia częśc zakazanego lasu
» Kawałek Zakazanego Lasu
» Pomnik tubylców

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart :: Tereny zamkowe :: Blonia -