Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Wzgórze z widokiem na jezioro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Wzgórze z widokiem na jezioro   Pon Wrz 02, 2013 2:15 pm

Całkiem wysokie wzgórze, znajdujące się na jednej ze skał, więc lepiej by ci z lękiem wysokości tutaj nie wchodzili. Czasami jednak warto przełamać swój strach, by oczom ukazać mógł się cudowny krajobraz. Jezioro, wyglądające, jakby ciągnęło się w nieskończoność, a po jego obydwu stronach piękne góry. Na wzgórzu pomiędzy drzewami postawiono niewielką, drewnianą budkę. W niej zaś znajdują się trzy ławy i miejsce na ognisko pośrodku. Łatwo tu wdepnąć w porozbijane szkło i znaleźć butelki po alkoholu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esmeralda Moore
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Wzgórze z widokiem na jezioro   Czw Gru 04, 2014 1:24 am

Cyganka odnalazła to miejsce już pierwszego dnia tej szkoły. Było to w pierwszej klasie. Po zajęciach jej ciekawska natura oczywiście nie pozwalała jej usiedzieć w miejscu i rozkazywała wręcz poznać tyle zakamarków tej szkoły na ile było to możliwe. Dlatego też miała już w swoim arsenale kilka takich miejsc które były naprawdę wyjątkowe. To wzgórze do takich się zaliczał. Romka lubiła tutaj przychodzić w każdej porze roku, ani mróz, ani upał, śnieg, ani też deszcz jej nie przeszkadzał.
Biegła przed siebie rozsypując za sobą ten biały pył który w słońcu tak cudnie lśnił. Esmeralda lubiła śnieg. Często sobie wyobrażała, że jak chwyta go w swoje małe rączki to trzyma najprawdziwsze kryształy. Niestety nie były one wcale takie wytrzymałe. Pod wpływem ciepła jej rąk roztapiały się. Kiedyś, kiedy była małym dzieckiem marzyła o tym aby być królową śniegu. Mogła by przyglądać się całe dnie tym drobinkom i zachwycać się ich urodą. Niestety, coś takiego było nie możliwe, ale od czego w końcu jest wyobraźnia, oraz wewnętrzne dziecko które w wypadu Es wcale takie wewnętrzne nie było. Ona miała oczy dziecka, patrzyła na ten świat zupełnie inaczej niż wszyscy dorośli. W tych zielonych szkiełkach nie było widać aby smutku, ani nienawiści. Tylko niewinność i czystość. Czy to możliwe aby w dzisiejszych czasach zachować tak czystą duszę i ciało... wychodzi na to, że tak.
Dziewczyna w końcu zatrzymała się na samym wzgórzu. Jej klatka piersiowa unosiła się rytmicznie, a na policzkach dziewczyny malowały się delikatne rumieńce które wymalował sam mróz. Wiatr który powiał rozwiał delikatnie jej brązowe włosy. W końcu schyliła się i uchwyciła w swoje dłonie garść tej zamrożonej wody. Zamachnęła się i rzuciła ją w powietrze obserwując jak wiatr niesie ten piękny błyszczący pył gdzieś w przestworza.
-Niczym pył ze skrzydełek wróżki- Wyszeptała cicho do siebie a na jej usteczkach pojawił się delikatny uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liadon Ichimaru
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Czw Gru 04, 2014 1:38 am

Zamek już od jakiegoś zaczął męczyć Liadona. Po tej "rodzinnej" wyprawie nie miał wiele okazji do wyjścia z zamku. Z resztą ten cały wypad nie zakończył się zbyt dobrze. Dlatego z chęcią rzucił się na dyżur po błoniach. Reszta nauczycieli raczej od tego stroniła, jednak dla kłaczka była to idealna temperatura. Przypominała lepsze czasy, gdy żył pośród mroźnych szczytów górskich.
Rześkie powietrze wypełniło mu płuca z pierwszym oddechem. Uzbrojony w swój zwyczajowy płaszcz podróżny przedzierał się przez zaspy. Nie ubierał się grubo, wystarczył mu czarny podkoszulek i brązowy połatany płaszcz. Tym razem wyjątkowo odział obie ręce w rękawiczki. A nuż trafi się okazja na jakąś bitwę na śnieżki. Właściwie to nim oddalił się od zamku, pogonił grupkę pierwszaków sprzed zakazanego lasu. Jeszcze na dziedzińcu zaczarowane kule śnieżne raz po raz grzmociły je po głowie. Zaczął piąć się w kierunku skały przy jeziorze. Wiele lat temu sam z niej skakał. Nie zawsze kończyło się to dobrze. Już za moment miał wdrapać na szczyt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esmeralda Moore
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Czw Gru 04, 2014 1:52 am

Dziewczyna podskakiwała co chwila, wzbijając w powietrze coraz to nowe warstwy śniegu. Nuciła coś wesoło pod nosem sprawiając, że ciepłe powietrze który wydostawało się jej ust zmieniało się w biały dym który po chwilce rozmył się w nicości. Dziewczyna była znana w szkole nie tylko ze swojej urody (którą jak by na to nie spojrzeć potrafiła wykorzystać) , ale też z tego dziecinnego zachowania które sprawiało, że wielu osoby wydawało się, że Romka wiele rzeczy widzi tak naprawdę pierwszy raz na oczy. Może i nie widziała po raz pierwszy, ale umiała się cieszyć każdą pierdołą jaka przytrafiła się jej w życiu. Wszystko co ją otaczało było dla niej wyjątkowe i posiadało swoją specjalną moc. Można spokojnie powiedzieć, że cały świat posiadał swoją duszę.
Jej zielone oczy w tym pląsie zauważyły jakiś ruch. Trochę się wystraszyła co skutkowało tym, że poślizgnęła się na przymarzniętym do ziemi śniegu i wylądowała na swojej pupci. Przez chwilę zasłoniła ją biała zasłona która uniemożliwiła dostrzeżenie co się z nią stało. Tutaj jednak wiatr zaraz przyszedł na pomoc. Rozwiał tą zasłonę, a cyganka siedziała w zaspie która się stworzyła po przez silne podmuchy wiatru. Zaśmiała się cicho i wygramoliła się jakoś z tej pułapki. Otrzepała swoje rzeczy z białego puchu i spojrzała na przybysza. Był to nauczyciel. Miała cichą nadzieje, że nie dostanie jakiejś kary znowu... chociaż ona sama nie widziała ku temu podstaw, w końcu nie robiła nic co by było niezgodne z regulaminem.
-Cieszę się, że nie tylko ja postanowiłam przestać się dusić w zamku- Romka była bardzo otwarta i z łatwością nawiązywała nowe znajomości. Może w wypadku nauczycieli mogło by to się wydawać nawet zuchwałe, ale cóż taka była i albo się to zaakceptuje, albo nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liadon Ichimaru
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Czw Gru 04, 2014 2:09 am

Cóż Liadon nigdy nie przypominał takiej osoby jak Esmeralda. Owszem potrafił się cieszyć z błahostek, jednak życie doświadczało go najmłodszych lat i dzieciństwo nie odcisnęło na nim swego piętna. Mimo to naturę uwielbiał, a może właśnie przez to... Kto mógłby to naprawdę odgadnąć. Już od jakiegoś czasu zwęszył woń jakiegoś ucznia i spodziewał się spotkać kogoś na skale. Nie rozczarował się, gdyż w zaspach śnieżnych dostrzegł puchonkę. Jakoś zaczynał mieć wrażenie, że ten dom nieco schodzi na "psy".
Bez żadnego problemu rozpoznał pochodzenie dziewczyny. Spędził pośród cyganów wystarczająco dużo czasu by potrafić rozpoznać ich krew. Nie był to jej wygląd, spotkał w swym życiu o wiele piękniejsze panny, w tym nawet Wille. Zachowanie też chyba na to nie wskazywało, może była to ogólno pojęta aura?
-Tak, czasem dobrze uciec od cywilizacji...-Odpowiedział na przywitanie. Sam nie był chyba najlepszym towarzyszem rozmów. Ale nauczył za to się słuchać. Nie wielu bowiem raczyło go jeszcze rozmową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esmeralda Moore
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Czw Gru 04, 2014 11:03 pm

Cyganka uśmiechnęła się tylko uroczo. Chociaż by krótka chwila samotności była każdemu człowiekowi potrzebna. Pozwalała zebrać utracone siły i wrócić ponownie do świata żywych. Romka niestety za długo nie mogła by w takiej pustce żyć. Jej duch za bardzo domagał się różnych doświadczeń, a zaspokoić tego ducha mogła tak naprawdę tylko w jeden sposób... musiała dać mu to czego pragnął.
-
Zima biała nastała,
spadł śnieg jak wielka mszysta poduszka.
Ubrał wszystkie jodły zielone,
gałęzie im poprzyginał.

Koń rozrzuca śnieg czterema podkowami
i serce się schyla
jak zielonej jodełki gałęzie.

W krzyku przycupnęła sowa,
pod jodłą ptaki –
jak namiot osłania je śnieg.
Las stoi jak mędrzec,
nie śpiewa pieśni z wiatrami.
Ogniki jak gwiazdy mrozu
odbija w źrenicach.
- Wyrecytowała spokojnie a jej dwa zielone szkiełka zostały utkwione gdzieś w dal. Nie była poetką, nie miała pojęcia jak złożyć rymy, ale kochała jej słuchać. Szczególnie ukochała sobie fragment tego wiersza który powiedziała przed chwilą.
-Nie rozumiem jak nie można lubić zimy. W końcu nie zawsze to co nam się wydaje być piękne takie jest prawda. Czasami pod wielką brzydotą może kryć się prawdziwe piękno- Wiele osób traktowało Esme jak wariatkę, ale ona po prostu mówiła to co jej przyszło do głowy... a robiła to wszystka tak prostymi słowami, że może to był główny powód niezrozumienia jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liadon Ichimaru
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Pią Gru 05, 2014 9:18 pm

-zima biała? Ja zawsze z papuszy głowy ułożoną.- Powiedział wsluchujac się w wersety. Wolał śpiewa wersje tych cyganskich wierszyków. Nie żeby jakoś specjalnie mu się podobały, ale spedzil wystarczająco dużo czasu z cyganami by moc wyrobić sobie opinie. Sam wolał ballady śpiewane przy mdlum świetle ogniska.
-Cóż są tacy, którzy zimą pakują swoje dzieci w worki z sieczki wołowej by choć odrobinę je ogrzać i zapewnic przetrwanie do cieplejszych dni. Nie mówiąc już o tym ze większość ludzi nie czeka aż skrzaty podadzą im obiad.
Skwitowal nieco zyciowo.
-Nieco mordercze to piękno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esmeralda Moore
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Pią Gru 05, 2014 11:56 pm

Dziewczyna popatrzyła na pana psora i położyła sobie zrezygnowana ręce na biodrach. Czy w życiu tego człowieka było chociaż odrobinę czarodziejskiego pyłu który sprawiał, że człowiek mógł się wznieść ponad chmury i dolecieć do krain o których nikt nigdy nie słyszał. Czy on będzie kolejnym jej oprawcą (jak to zwykła mówić). Czy będzie kolejną osobą która będzie chciała naciągnąć jej czapkę na same oczy tłumiąc przy tym samym blask który pragnęła roztaczać wokół siebie.
-Piękno nie zawsze jest dobre. Owszem potrafi być mordercze, ale czyż nie dumą jest zginąć za takie piękno- Romka owszem ceniła sobie swoje życie, ale jak by miała umrzeć chciała by to zrobić w jakimś pięknym miejscu, w ramionach osoby szlachetnej i równie czystej co ona sama. Cyganka tak naprawdę umiłowała sobie wiosnę, ale nie zmieniało to faktu, że z zimą również się zaprzyjaźniła. Cóż... dziewczyna też była piękna przynajmniej za taką uchodziła w szkole, a wiec czy była jakimś zagrożeniem. Cyganie są tak zamkniętymi ludźmi, kryją w sobie tyle tajemnic. O Esme nikt nie wiedział zbyt wiele. Nikt nie wiedział z jakiego kraju pochodziła, kim byli jej rodzice. Tak naprawdę wszystko było zapisane na liniach jej dłoni których z resztą sama nie umiała odczytać.
-Uśmiechnął by się Pan lepiej niż smęcił cały czas. Jeden mały uśmiech potrafi zmienić naprawdę dużo- Co by się z nią stało gdyby się nie uśmiechała, co by było gdyby cały czas narzekała na to w jakiej biedzie przyszło jej żyć. Nawet nie chciała o tym myśleć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liadon Ichimaru
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Sob Gru 06, 2014 7:07 pm

Cóż magii nie brakowało Liadonowi w życiu. Jednak pozbył się mrzonek dziecięcej beztroski dawno temu. Właściwie to wyrwano mu je siłą odbierając wszystko co miał. Nie miał jednak potrzeby odbierania tego innym. Świat postępował na przód wyręczając go w tym nowymi mordami. Uśmiechnął się na słowa dziewczyny. Były właśnie tego typu dziwnym stwierdzeniem, które sprawiało że tak niekomfortowo czuł się pośród jej narodu. Swego czasu był gościem jednego z króli cyganów, gdy udało mu się oswobodzić jego córkę od natrętnych demonów. Niemalże wpakowano go wtedy w zaślubiny.
-Eh...-Westchnął myśląc w duchu, że coś w tym jednak jest. Jeśli żyją to żyją na sto procent, jak czują radość to na sto procent... Lecz jeśli cierpią, to również całym sobą.
-Na pewno nie zaszkodzi.-Powiedział podchodząc powoli i przywołując na twarz nie tak mocno wymuszony uśmiech. Stanął na krawędzi i spojrzał w dół w kierunku zamarzniętego jeziora. Przez myśl przeszło mu, że na pewno byłby się wstanie przebić przez lód z tej wysokości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esmeralda Moore
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Nie Gru 07, 2014 12:27 am

Cyganka uśmiechnęła się ciepło w kierunku nauczyciela. Cóż owszem cyganie podchodzili do życia stosunkowo swobodnie. Nie myśleli o tym co się może jutro wydarzyć. Po prostu... żyli tu i teraz. Do szczęścia nie potrzebowali ani domu, ani pieniędzy... ani tych innych rzeczy za którymi tak gonili mugole, albo też niektórzy czarodzieje. Im wystarczyła wolność. Czyste powietrze i muzyka która grała w ich sercach. Nie mieli tak zwanych hamulców dlatego też dla przeciętnego zjadacza chleba wydawali się być nawet chwilami trochę niebezpieczni. Kiedy każdy normalny człowiek wstydził by się ustać na ulicy i zacząć tańczyć... od tak bez powodu, dla cygana było to czymś najnormalniejszym na świecie.
Esmeralda podeszła do nauczyciele i również skierowała swoje spojrzenie w dół.
-Pewnie by upadek za bolał- Mruknęła cicho a wiatr poruszył delikatnie jej czarnymi niczym skrzydło kruka włosami.
-Na zajęciach też Pan jest taki rozgadany- Mruknęła cicho i dźgnęła go delikatnie palcem w bok. Dla Esme nie ważne było czy to nauczyciel czy uczeń... w końcu wszyscy są sobie równi i nie widziała sensu aby nauczyciela traktować inaczej niż swojego rówieśnika. Jeżeli dla niego doświadczenia które przychodziło z wiekiem było dobrym argumentem to w oczach dziewczyny był by beznadziejnym. W końcu są o wiele młodsze osoby które w życiu przeszły więcej niż taki trzydziestolatek.
-Nie przeszkadza to Panu, że jest Pan taki zamknięty?- Zapytała się zaciekawiona. Nigdy tego nie potrafiła zrozumieć. Jak ludzie mogą zamykać się tylko w swoich królestwach. Przecież te królestwa z reguły były takie smutne, puste i przepełnione bólem... jak ludzie chcieli tam w ogóle dobrowolnie przebywać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liadon Ichimaru
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Nie Gru 07, 2014 8:31 pm

O tak nawet na pewno, to dobre kilka metrów.- Powiedział odwracajac wzrok od przepaści. Czasy kiedy to było na poziomie jego rozrywki dawno przeminely i już nie wrócą. Przynajmniej tak uważał. Zresztą czy takie swawole naprawdę były źródłem szczęścia. Raczej jego objawem. Dla Liadona szczęście miało jedno imię i przypadło bezpowrotnie.
-Na zajęciach dyskutuje głównie na temat przedmiotu mojego wykładu. Czasem szkoda marnować oddech by przekazać wam inne mądrości.- Powiedział. Wygladal jakby zawarł na czyn dziewczyny, która bezceremonialnie dźgnęła go palcem. Szacunek do starszych dawno już umarł.
-Widzisz wole rozmawiać z kimś inteligentnym, a to kończy się często na wewnętrznych monologach. A teraz odsunmy się bo ja nie będę nikogo wyciągnął z jeziora.- skwitowal na koniec robiąc krok do tylu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esmeralda Moore
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Nie Gru 07, 2014 8:58 pm

-Czy Pan mi właśnie ubliżył- Może i nie była jakoś tam wyjątkowo wykształcona, może i brakowało jej podstawowych umiejętności takich jak pisanie czy czytanie, ale to wcale nie oznacza, że nie była inteligentną osobą. Co z tego, że patrzyła na świat przez pryzmat wszystkich cygańskich legend które usłyszała w dzieciństwie. Czy to, że chciała żyć w tej pięknej bajce sprawiało, że była kimś głupim. Naiwnym... to już prędzej. Z resztą nie raz już było powiedziane. Cyganie nie wyginęli bo wzięci wszyscy razem byli mądrzejsi niż nie jeden człowiek w pojedynkę. I Romka w to wierzyła, co oczywiście wcale nie oznaczało, że ubliżała komuś innemu. Ale była pewna, że gdyby takiego przeciętnego zjadacza chleba wpuścić do lasu, zabrać mu różdżkę i kazać przeżyć, uciekł by z tamtego miejsca po dwóch dniach głodówki. Cyganie potrafili dostosować się do każdego miejsca w jakim się znaleźli, dlatego nie straszne im były upały, ani zimy.
-Może i nie jestem zbyt inteligentna pod kątem książkowej wiedzy, nie jestem też obyta jeżeli chodzi o różne zachowania jakie utarły się między ludźmi, ale to wcale nie oznacza, że ze mną nie warto rozmawiać. Cenię sobie zdanie innych ludzi i ich poglądy na świat. Nawet jeżeli z nimi się do końca nie zgadzam- Co jak co, ale zranił uczucia dziewczyny przez co na jej twarzy pojawiła się stosunkowo zabawna minka. Przypominała teraz trochę małe dziecko które właśnie nie chciało wypić ciepłego mleczka przed snem. Owszem Romka była dzieckiem, dużym dzieckiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liadon Ichimaru
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Pon Gru 08, 2014 11:10 pm

-Cóż popraw mnie jeśli się mylę, ale to co robimy to chyba rozmowa...-Powiedział spoglądając na dziewczynę unosząc wyżej brwi. Jego blond włosy zatańczyły swobodnie na wietrze gdy spojrzenie zielonych oczu omiotło postać puchonki.- Nie każ mi tego żałować.
Liadon nie uważał samego siebie za wyjątkowo mądrego. Wręcz przeciwnie, był dość prostą osobą. Jednakże posiadał pierwotny spryt i instynkt.
-Nie myl mądrości, inteligencji i wiedzy bo to trzy różne rzeczy.- Powiedział lekko uśmiechając się pod nosem. Młodzież zmieniła się bardzo od jego czasów. Kiedyś butna rządna sprawdzenia się. Dążyli do bycia wielkimi, najlepszymi jakimi tylko mogą być. Teraz młodzi czarodzieje woleli żyć w swym utkanym z własnych wierzeń świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esmeralda Moore
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Pon Gru 08, 2014 11:21 pm

-Pozostaje tylko pytanie. Gdybym się nie odezwała to czy by Pan spróbował poprowadzić rozmowę. Czy może raczej pomyślał "o kolejny upierdliwy uczniak"- To był jeden z podstawowych problemów jakie widziała. Niektórzy nauczyciele traktowali uczniów zbyt wielką wyższością a tak nie powinno być. Przecież i tak wszyscy są sobie równi.
-Ja nigdy nie mówię ludziom czego mają żałować a czego nie. Bo w końcu to co mi się wydaje być dziwne innym ludziom może przynieś sporo szczęścia. Po prostu nie mam takiego prawa- Nie rozumiała tego jak ludzie mogli wybierać samotność, jak mogli tak żyć, ale nigdy nikogo nie namawiała do tego aby ją porzucił. Jeżeli taka osoba sama doszła do tego, że dobrze jej tak jak jest to Romka nie miała żadnego prawa aby w to ingerować.
-Owszem różnią się pewnymi rzeczami. Inteligencja jest czymś z czym możemy się urodzić albo wyćwiczyć, ale jeżeli takowej nie dostaliśmy. To czy wiedza nam nie pomoże- Dla niej jedno nie wykluczało drugiego. Po za tym wiedza którą ludzie wchłaniali to inteligencja innych ludzi, a nikt nie powiedział, że nie wolno opierać się na przemyśleniach innych. Chociaż romka i tak była za tym aby spróbować samodzielnie dojść do jakiś wniosków.
Ukucnęła trochę pocierając dłoń o dłoń i chuchając w nie co chwila aby rozgrzać skostniałe już palce. Pierwszy raz chyba poczuła taki chłód jak teraz. A może po prostu za długo stała w miejscu i ten zimny wiatr który wiał namawiał ją do tego aby zaczęła ponownie gnać przed siebie. Poprawiła kocyk który miała na ramionach. Cóż nie ma co się dziwić, że jej było zimno. Spódnica, trochę koców do ogrzania nie były ochroną przed zimnem... może trochę ale na krótką metę. No, ale skąd cyganka która tak naprawdę nie ma złamanego galeona ma niby kupić sobie jakieś ciepłe ubrania.


Ostatnio zmieniony przez Esmeralda Moore dnia Wto Gru 09, 2014 6:50 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liadon Ichimaru
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   Wto Gru 09, 2014 3:59 pm

-Tego się już nigdy nie dowiemy.- skwitowal komentarz dziewczyny. Tak czy inaczej musiałby ja ściągnąć z tej skały wiec rozmowa była nieunikniona. Tego lepiej dziewczynie nie mowic. Prawo młodości było takie by trzymać się swych poglądów. Zresztą czy on sam byl inny? Jednak wiedział już dużo więcej od dziewczyny, chociażby to ze samotności się nie wybiera. To ona przychodzi oznajmic ze od dziś jest twą towarzysza życia. Wystarczyło spojrzeć na rodzinę i bliskich Liadona. Ci którzy nie wachali kwiatków od spodu mieli ma tyle rozumu lub szczęścia ze nie odnalazł ich.
-Hmmm... Powiedzmy że masz rację.- spojrzał na przemarznieta dziewczynę z dziwnym wyrazem oczu. Cóż genetyka o to zadbala, on nie odczuwał zimna. Wyciągnął różdżke z kieszeni płaszcza i machina nią w kierunku dziewczecia. Ciepły podmuch powietrza owial ja niemal natychmiast osuszajac jej ubranie i rozgrzewajac je.
-Niestety to tylko leczy objawy.- dodał chowając różdżke. –Teraz dużo szybciej się przemoczysz.
Ot cieple ubrania szybciej stopnia śnieg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Wzgórze z widokiem na jezioro   

Powrót do góry Go down
 
Wzgórze z widokiem na jezioro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 15Idź do strony : 1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next
 Similar topics
-
» Zwykłe Jezioro
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Jezioro Zmian

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart :: Blonia -