CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Undergoundowy składzik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
avatar
avatar


PisanieTemat: Undergoundowy składzik   Czw Maj 28, 2015 5:21 pm

First topic message reminder :

Drzwi do sali są zamaskowane zaklęciami, umieszczony w dalekich czeluściach starych lochów Hogwartu służy za obecne miejsce spotkań tych handlujących bardziej i mniej legalnymi przedmiotami, czy też uprawiają hazard za galeony - wejść więc tutaj mogą tylko ci, którzy dokładnie wiedząc, czego oczekują po tym miejscu. Stoją tutaj trzy okrągłe stoliki, ze trzy sofy, na których można usiąść i w rogach wala się para starych skrzyń i kartonów, w których często leżą jakieś butelki, to na podłodze można natknąć się na rozbite szkło.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Black Cat

Cytat : He was a straight Black Cat character, so he can do as he pleased.

Punkty doświadczenia : 577

Punkty życia : 100

666

Czystość krwi : Szlama

Sakiewka : 15g 0s 0k

Gif : It's better when no one gets near the Black Cat of Misfortune

Różdżka : Płacząca Wierzba, Krew Bruxy, 14c


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Undergoundowy składzik   Wto Lis 17, 2015 11:50 am

Gorgowi bardzo nieodpowiadało, że Gwendoline go nie wyręczyła, a Nailahowi bardzo odpowiadało, że jednak tego nie zrobiła - taka maleńka rozbieżność interesów, chociaż idąc tutaj, schodząc znów po tych samych schodach, w tych samych, ciasnych korytarzach, których nienawidził, a które teraz przez słabość przytłaczały go w zatrważającym stopniu, nie wiedział, czy to nie będzie kolejny wyskok, kolejna pułapka - i gdyby nie desperacja nigdy by nawet nie napisał do tej podłej zdziry, która oczywiście jeszcze musiała sobie z niego zakpić - powiedzenie, że mu "matkowała" byłoby skrajnie śmiesznie. I było. Tak samo jak to, że ciężko mu było trzymać ramiona wyprostowane i głowę uniesioną - stawiał krok za krokiem odliczając je wraz z echem, które czasem wywoływały - ale bardziej w jego własnym umyśle - słyszał jak sam szura podeszwami o posadzkę, jak jego ciuchy szeleszczą zdradliwie, czując się przez te odgłosy osaczonym - odgłosy, które przecież wydawały z siebie ludzkie ofiary, a nie drapieżnik, który miał podążać za ich cieniem, przelewając się pomiędzy palcami - ale w końcu, po tej podróży przez mękę, istną drogę przez Piekło, dotarł do tych jednych, konkretnych, pierdolonych drzwi i pchnął je, żeby stanąć w progu i skierować swój wzrok na siedzącego tam Georga - prosto na niego - wzrok, który mógł mordować i zabijać na miejscu, iście cudownie podkreślony przez panujące tu półcienie i okropną bladość jego skóry z jednocześnie mocnym podkrążeniem oczu i pojedynczymi, kruczymi kosmykami, które na nie opadały - spojrzał na chwilę za siebie, by upewnić się, że nikogo na korytarzu nie ma - i muszę przyznać, że ulga, jaka wynikała z braku obecności Gwendoline, była wręcz przeogromna - prowadząca do tego, że odetchnąłeś, próbując się uspokoić - ledwo co zdążyli z tym pierdolonym zamówieniem... Chwila tego bezruchu, przymkniętych powiek, tylko po to, by czarnowłosy znów łypnął na chłopaka - tym razem już z przelewającą się pewnością siebie, która jak zła mara rozwlekała swe macki po pomieszczeniu, dusząc i przytłaczając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t280-uczen-sahir-nailah http://magiclullaby.forumpl.net/t585-sahiradle http://magiclullaby.forumpl.net/t433-skrytka-1766 http://data1.whicdn.com/images/171007968/large.gif
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Undergoundowy składzik   Wto Lis 17, 2015 12:13 pm

Chłopak nie skupiał się na słuchaniu odgłosów, czuł, że to wyprowadziłoby go z równowagi jeszcze szybciej – i tak był już na pograniczu nerwicy, nogi tak mu latały, że czuł, iż musi wstać i pochodzić. Już, teraz, zaraz! I podniósł swój zad z wysiedzianej kanapy akurat w sekundzie, kiedy drzwi się rozwarły i stanęło w nich monstrum żywcem wyjęte z mugolskiego horroru – brakowało już tylko błyskawicy w tle i nagłego ściemnienia światła. Na szczęście nic takiego się nie stało, bo w przeciwnym wypadku George posikałby się najpewniej ze strachu, w końcu nigdy nie zamierzał przyzwyczaić się do tego, że takie monstery chodzą sobie spokojnie po szkole.
A tak ograniczył się – całe szczęście! - tylko do wypuszczenia cennego peta z ust i odskoczenia do tyłu, by automatycznie zwiększyć dystans pomiędzy nimi i swoje szanse przeżycia tego spojrzenia. Najpierw pierwszego, a potem drugiego. Profesjonalizm wymagał jednak zebrania się do kupy, ale Puchon jedynie przydepnął butem tlącego się papierosa i cienkim, piskliwym głosem starał się jakoś przyspieszyć całe to nieprzyjemne przedsięwzięcie.
- Sa...aaaa... Sahir! Mam tu, yy, mam tu to, co zamawiałeś, widzisz? Widzisz? O? - podnosił rzeczy po kolei. - Tu... Worki z krwią... Jedno, o, drugie. Wygląda na smaczne, hehe... he... I ten, tu jest ten dziwny eliksir. - w jego drżących dłoniach zaigrała całkiem spora fiolka pełna płynu o kolorze matowej platyny. - O i jeszcze jedno, tu, gałązka rdestu ptasiego, Ona powiedziała, że może się przydać, no i Eliksir Słodkiego Snu - z takim samym komentarzem. Ponoć to było poza zamówieniem, ale Ona chyba wie co robi. - przełknął nerwowo ślinę i czując jak oblewa go zimny pot, skamieniał i wbił spojrzenie w Nailah'a.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Black Cat

Cytat : He was a straight Black Cat character, so he can do as he pleased.

Punkty doświadczenia : 577

Punkty życia : 100

666

Czystość krwi : Szlama

Sakiewka : 15g 0s 0k

Gif : It's better when no one gets near the Black Cat of Misfortune

Różdżka : Płacząca Wierzba, Krew Bruxy, 14c


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Undergoundowy składzik   Wto Lis 17, 2015 12:24 pm

Zamówienie zamówieniem - ale co, gdy w butelce były dwa litry krwi, a tuż na wyciągnięcie dłoni Nailaha było z sześć litrów? Ciepłej, świeżej krwi - chociaż pewnie spartaczonej przez papierosy i inne używki - nawet gdyby zawierzać, że nie ćpał, bo "tak wymagała etyka dilerów", to był płci męskiej - mężczyźni mieli niesmaczną krew, mdłą... Jednak nawet biorąc to wszystko pod uwagę wydawała się aktualnie najbardziej kuszącą rzeczą na świecie - rzeczą, której by się nie oparł, gdyby nie dwa czynniki - fakt, że to miejsce całe śmierdziało papierosami i kurzem i drugi - że widmo panny Tichy wisiało w obrazie Nailaha o wiele gęściej niż jego w dupie mająca przestrzeń osobistą aura - i to właśnie widmo, jego obecna zmara, nakazywało mu spierdalać stąd czym prędzej, nim jednak tamta Ślizgonka się pojawi i stanie się coś nieprzyjemnego.
Paroma szybszymi krokami podszedłeś do Georga, nie mogąc oderwać wzroku od szkarłatnego trunku - to było szczęście w nieszczęściu dla samego dealera.
- Ile? - Krótka piłka. Całkiem sprytne, panno Tichy, całkiem sprytne, bo Nailah miał już ganiać po Zakazanym Lesie w poszukiwaniu rdestu - choćby dlatego, że już zostało mu zapowiedziane wykosztowanie się, a jego ciężko orane pieniądze miały wystarczyć... na wiele spraw. Tych bardzo odległych od narkotykowych - chociaż pragnienie zaćpania się i zalegnięcia gdzieś w kącie na parę tygodni było naprawdę bardzo wysokie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t280-uczen-sahir-nailah http://magiclullaby.forumpl.net/t585-sahiradle http://magiclullaby.forumpl.net/t433-skrytka-1766 http://data1.whicdn.com/images/171007968/large.gif
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Undergoundowy składzik   Wto Lis 17, 2015 12:42 pm

George odetchnął głębiej, kiedy wszystkie jego zmysły rwały się do ucieczki, a ciało i umysł nadal czuły bardzo mocną powinność stania tutaj i czekania aż klient odbierze swój towar – wizja rzucenia tego wszystkiego i błyskawicznej ewakuacji gwarantowałaby mu bezpieczeństwo maksymalnie do wieczora – do chwili, w której jego nowa szefowa nie dowiedziałaby się, że dał Nailah'owi drogi stuff praktycznie za darmo. Ale z drugiej strony... Ona była tylko małą blondyneczką z kupą kasy i szczęściem w rzucaniu zaklęciami, a tutaj stał potwór, który wyglądał obecnie na tak wyjebanego przez życie, że z chęcią zamieniłby drżącego Puchona w kolejny fotel do już istniejącej tutaj kolekcji.
- Za wszystko? - upewnił się, choć i tak czuł, że to najbardziej debilne pytanie ze wszystkich dostępnych i szybko zerknął na swoje dłonie, kalkulując i mrucząc pod nosem. - Jeden litr był za 8 Galeonów, eliksir za ponad 18 Galeonów plus ten Słodkiego Snu, to ledwie 14 Sykli i Gałązka za kilka Knutów... No to za całość będzie 35 Galeonów 14 Sykli i 1 Knut. - wymamrotał cichnąc przy omawianiu tego maleńkiego Knutka i lekko schował głowę w ramiona, uporczywie myśląc, że Sahir na pewno nie pomyśli o gryzieniu go, jeśli nie będzie widział jego szyi – ostrożnego w końcu Pan Bóg strzeże!
Puchon wyglądał trochę komicznie, bo dygotał jak galareta, pocił się i poruszał gwałtownie, i niespokojnie przy najmniejszym i najbardziej leniwym posunięciu Krukona, ale wygadał tak, jakby całego tego dobytku bez walki by nie oddał. Hufflepuff był naprawdę bardzo dziwnym domem.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Black Cat

Cytat : He was a straight Black Cat character, so he can do as he pleased.

Punkty doświadczenia : 577

Punkty życia : 100

666

Czystość krwi : Szlama

Sakiewka : 15g 0s 0k

Gif : It's better when no one gets near the Black Cat of Misfortune

Różdżka : Płacząca Wierzba, Krew Bruxy, 14c


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Undergoundowy składzik   Wto Lis 17, 2015 12:54 pm

- Nie kurwa, za połowę, co to za debilne pytanie?! - Warknął Krukon odrywając wreszcie spojrzenie od butelek, by znowu wbić je w postać Puchona, który cofnął się jeszcze bardziej i chyba miał ochotę się stopić ze ścianą - odetchnąłeś ciężko drugi raz, przymykając na drobny moment powieki, by sięgnąć do kieszeni i wyjąć z niej mieszek - i na cholerę to było? - to  całe denerwowanie się, ten strach, ta agresja? Z drugiej strony na co uprzejmości, uśmiechy? Wszystko to sztuczne, jak mówił Natanek - wszystko to wyrzućcie, w tym drzemie Szatan - tak jak i w przeklętych galeonach, domenie Mamony, które teraz brzęczały w palcach siedemnastolatka, który próbował wyliczyć odpowiednią kwotę, nawet za bardzo nie zastanawiając się ile tak naprawdę zostało mu policzone za odpowiednie składniki, nie zamierzając jakkolwiek się targować - wyjść, byleby stąd wyjść i nie wracać przez długi czas - tak się właśnie zapewniało samemu sobie odpowiednie odwyki, z których potem pseudo-delirium miało dręczyć umysł i ciało - jedynie pseudo, bo wampirom nie groziło uzależnienie fizyczne... ich organizm był już wystarczająco uzależniony od krwi i nie istniało dlań większa ponęta. Przeliczyłeś jeszcze raz, czy aby na pewno przygotowałeś dobrą kwotę i wcisnąłeś niemal biednemu Gorgiemu w łapę jego cenę - gdyby ci się przelewało to i byłbyś w stanie mu nawet sypnąć knutem za fatygę, ale sam liczyłeś knut do knuta, więc tak wielką wspaniałomyślnością się nie pochwaliłeś - zebrałeś całe zamówienie w łapy - tak, w ręce, tak po prostu, bo nie zabrałeś ze sobą torby - nie zamierzałeś zresztą tej nocy z podziemi Hogwartu wychodzić pomimo tego, jak bardzo ich nienawidziłeś - przynajmniej nie do szkoły. Bo, na szczęście, znałeś bardzo przytulną, znaną, jakże BEZPIECZNĄ miejscówkę w Zakazanym Lesie... a tam teraz tylu było Śmierciożerców, że ciebie też nie mogło zabraknąć, hehe <3
- Dzięki. - Wymruczałeś tylko odwracając się, by skierować się do wyjścia - zamknąłeś za sobą drzwi nogą i tyle cię widziano.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t280-uczen-sahir-nailah http://magiclullaby.forumpl.net/t585-sahiradle http://magiclullaby.forumpl.net/t433-skrytka-1766 http://data1.whicdn.com/images/171007968/large.gif
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Undergoundowy składzik   Wto Lis 17, 2015 1:01 pm

George o mało co nie wyzionął tam ducha i ostatecznie oboje (choć nie koniecznie razem, raczka w rączkę) wyszli ze składzika wyglądając całkiem podobnie. Bladzi, zmęczeni, może trochę poddenerwowani życiem i idący teraz gdzieś odreagować.

Z/t x2

Rachunek:

Sahir Nailah:
2x litr ludzkiej krwi ( 2x 8 Galeonów)
1x Eliksir Plot Twist (18 Galeonów 15 Sykli)
1x Eliksir Słodkiego Snu (14 Sykli i 10 Knutów)
1x gałązka Rdestu Ptasiego (20 Knutów)
Razem: 35 Galeonów 14 Sykli i 1 Knut


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Undergoundowy składzik   

Powrót do góry Go down
 
Undergoundowy składzik
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Hogwart :: Piętra :: Lochy i podziemia-
Skocz do: