Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Tsubaki Kurone [duch]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tsubaki Kurone
avatar


avatar
Duch

PisanieTemat: Tsubaki Kurone [duch]   Pią Kwi 03, 2015 4:52 pm


    Imię i nazwisko, przydomek: Tsubaki "Tsu" Kurone
    Data urodzenia: 05.09.1960
    Data zgonu: 05.09.1976
    Powód zgonu: Poważny wewnętrzny krwotok spowodowany upadkiem z dużej wysokości.
    Przykładowy Post: Jak zwykle udawała się na strych. Nie wiadomo czy chciała tam obchodzić swoje szesnaste urodziny, czy też jak zwykle - udać się na głębokie przemyślenia. Nie skakała po schodach, nie śmiała się. Jej nogi trzęsąc się stawały kolejne kroki. Blada dłoń ostrożnie gładziła zardzewiałą, zimną poręcz. Skośne, czarne jak noc oczy miała szeroko otwarte. Z każdym następnym jej ruchem, serce rwało się na drobne kawałki. Trafiła tutaj pięć lat temu. Jej rodzice tak się cieszyli że ich rozbrykana, nieopanowana córka opuszcza rodzinny dom i da im wreszcie spokój. Muszą się cieszyć, w końcu pozbyli się niewygodnego dziecka, które nic tylko wariuje, cieszy się, śmieje. Dzisiaj nie była tak szczęśliwa jak w dniu przybycia do szkoły. Kochała ten budynek, nauczycieli, ale nienawidziła uczniów - okrutnych, nieczułych ludzi. Powoli dotarła na ostatnie piętro wieży, powoli otworzyła ciężkie, drewniane drzwi. Ach, jak ona kochała to małe pomieszczenie, któremu poświęcała tak wiele czasu, tak wiele chwil. Było tutaj tak cicho, tak spokojnie. Jedynym odgłosem był teraz ciężki oddech dziewczyny i głośny odgłos bijącego sera. Dzisiaj nie patrzyła z uśmiechem na ten smutny, mały pokoik. Głowę miała spuszczoną w dół. Czemu była tak smutna zapytasz? Wiesz jakie to uczucie kiedy nikt Cię nie akceptuje? Kiedy każdy dzień twego życia jest innym zbędny? Tak właśnie czuła się Tsu. Była wrażliwą osobą, szybko dało się ją wytrącić z równowagi. Bardzo łatwo przychodziło niszczenie jej duszy innym osobom, które bawiły się jej życiem, tak, jakby nie miały swojego. Nie wiadomo co innych do tego zmuszało... Zazdrość? W końcu Tsu jest bardzo ładną, szczupłą, zadbaną dziewczyną. A może nietolerancja? W końcu ma krótkie, farbowane na blond włosy z widocznym fioletowym pasemkiem. W dodatku ma ona gęstą grzywkę, która opada na prawe oko. W dodatku jest Japonką, dużo osób lubi złośliwie naśladować jej kulturę. Wyjątkowo nie zamknęła za sobą drzwi, tylko szła dalej w kierunku wielkiego okna. Ciągnęło się ono od podłogi aż do sufitu. Zatrzymała się przy nim gwałtownie i zaczęła patrzeć na zewnątrz. Widziała przepiękną florę, wysokie drzewa i piękne wzniesienia. Niestety, ale nagle spokój przerwało niewiarygodnie głośne tupanie i czyjeś wrzaski. Za chwilę w komnacie pojawił się kolega Tsu, który uczęszczał z nią na zajęcia. Nikt się z nim nie zadawał, bowiem uważany był za "kujona". Jedyną osobą, która chciała z nim rozmawiać byłą właśnie Tsubaki. Zaczął błagać ją aby zeszła na dół, później ukłonił się w sposób japoński, wyciągając przed siebie dłonie, na których leżała połamana różdżka. Byłą to nie byle jaka różdżka - 13 calowa, wykonana z najwyższej jakości drewna wiśni, a jej "serce" stanowił włos jednorożca.
    - Po co mi przyniosłeś te śmieci? Nie widzisz, że już do niczego mi się nie przyda? - Z gniewem rzuciła drewnem o ścianę. Co się stało? To nie może być ta sama osoba. To na pewno nie ta sama, przyjacielska Tsu, która zawsze jest skora do pomocy. Chłopak jeszcze chwilę przepraszał używając japońskich słów, gestów i w dodatku nawet nazywał dziewczynę "Tsubaki-san".
    - Przestań! Nie naśladuj mojej kultury! Nic o niej nie wiesz! Nic o mnie nie wiesz! Idź, zostaw mnie samą! - Do jej oczu zaczęły napływać łzy. Chłopak odsunął się i próbował ją uspokoić, jednak na marne.
    - Nie rozumiesz po ludzku? Nie chcę twojego towarzystwa! Nie chcę! Nie chcę już dłużej... - Urwała w połowie zdania. Stała na parapecie okna, które było szeroko otwarte. Pogoda była ponura, wiał silny wiatr, który targał włosami dziewczyny. Chwila zawahania. Mocniejsze bicie serca, przyśpieszony oddech. Powiększone źrenice. Drgawki. Wdech, wydech. Obraz jest coraz bardziej rozmazany, ciało delikatniejsze. Tsubaki traci kontrolę. Uśmiecha się życzliwie.
    - Przepraszam... - Zamyka pełne łez oczy. Duże, ciężkie krople gładzą jej policzki. Krok w tył. Chłopak zamarł. Blond włosy wirują, ciało upada. Wtem ciało dziewczyny znajduje się już na zewnątrz. Ta adrenalina, przyśpieszone bicie serca, niestabilny oddech. Przechodzą ją dreszcze. Zamyka oczy. To będzie szybki lot... Nie panuje nad ciałem, które bezlitośnie przewraca wiatr. "A więc to tak czują się kwiaty wiśni...?"

    -Dopisek dotyczący wyglądu-
    Tsu miała wiele szczęścia, bowiem zamiast na twardy beton upadła w krzaki. Skutkiem upadku jest to, iż na jej „ciele” pozostały liczne zadrapania, a w niektórych miejscach nawet śladowe rany cięte. Można w jej wyglądzie zaobserwować jeszcze ślad po cieknącej z ust krwi, bowiem upadek spowodował połamanie kilku żeber (jakby się przyjrzeć dziewczynie, można zaobserwować nierówności na klatce piersiowej), które przebiły płuca, co było przyczyną wydobywania się krwi przez usta.


Ostatnio zmieniony przez Tsubaki Kurone dnia Pią Kwi 03, 2015 6:44 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sahir Nailah
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Tsubaki Kurone [duch]   Pią Kwi 03, 2015 7:10 pm


Życzę miłej gry!
Otrzymujesz umiejętność manipulacji światłem na I poziomie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Tsubaki Kurone [duch]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Iryś, Irytek, Iryciątko
» Gwiezdne Duchy - Srebrne Klucze
» Gwiezdne Duchy
» Elizabeth Cook [duch]
» Randay-leśny duch

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Biblioteka :: Kroniki :: Nieżywi
-