Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11 ... 22  Next
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Klasa Eliksirów   Pon Wrz 02, 2013 1:56 pm

Tutaj właśnie odbywają się lekcje Eliksirów. Ważne jest, żeby nie pomylić składników przy przyrządzaniu tych subtelnych mikstur, bo inaczej może się to skończyć tragicznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Random Random
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 1:22 pm

Schodziły mnóstwem schodów, korytarzy w dół zamku, a czasem schody płatały figle i odjeżdżały w najmniej oczekiwanym momencie. W końcu jednak dotarły do samych wilgotnych lochów, pomimo, że eliksiry to był konik Chloe, czuła się tu nieswojo. Miała wrażenie, że zaraz nakryje ich jakiś Ślizgon, że podbierają składniki do eliksirów. Położyła torbę na jednym z blatów w sali i znalazła zwykły cynowy kociołek, ustawiła go pod drwami drewna na stalowych nóżkach i wlała do niego alkoholu.
-Incendio.-mruknęła a z końca różdżki buchnęły płomienie i otuliły niemal natychmiast suche szczapy.
-No to teraz musi się pogotować przez chwilę, w tym czasie opowiedz mi coś o meczach, albo o czymś innym.-usiadła na jednym ze stołów i przebierała nóżkami niczym dziecko, które moczy stopy w zimnym strumieniu a wodę rozchlapuje dookoła. Było dość ciemno, światło niemal nie dochodziło do tak odległej części zamku, na szczęście były jeszcze świece, które rzucały mdłe światło na wszystko w koło dodając nieco groźnego klimatu do całej scenerii ze słojami i różnymi dziwactwami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 2:27 pm

Riley wślizgnęła się do klasy eliksirów i tak jak jej koleżanka szybko rozgościła się w nowym miejscu. Rzuciła swoją torbę w kąt i przez chwilę poczęła się przyglądać Chloe, która od razu zabrała się do pracy. Gryfonka również lubiła eliksiry, szczególnie gdy chodziło o własną interpretację niektórych przepisów. Krótko mówiąc wrzucanie do kotła wszystkiego co popadnie i czekając na efekt końcowy powstałej mikstury. W większości była to bulgocząca breja, ale czasem trafiło się coś interesującego. Może nie było to zbyt rozsądne podejście, ale dzięki temu brunetka poznała przynajmniej podstawy do kreatywnej dziedziny eliksirów.
Dziewczyna przysiadła nieopodal kociołka z zainteresowaniem wpatrując się w ogień, który rozgrzewał bazę pod nieznaną jej miksturę.
- Mecze Quidditcha nie są zbyt ciekawym tematem do rozmowy. Najważniejsza moim zdaniem w tym sporcie jest radość z samej gry i oczywiście osiągnięcie dobrego wyniku. Trudno jest to opisać słowami. Gra pochłania masę energii, a mimo to po zakończonym meczu nie można doczekać się kolejnego wyzwania. Adrenalina wydzielana podczas gry daje mi takiego kopa, że tylko wtedy naprawdę czuję że żyje.
Gryfonka urwała na moment, chwyciła pogrzebacz i przemieszała troszkę w płonących lekko drewkach. Lubiła ogień i wszystko związane z spalaniem. Migotliwe światło, zapach dymu, dźwięk pękającego drewna.
- A tobie co sprawia prawdziwą radość?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Random Random
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 2:42 pm

Baza zawrzała, wszelakie nachylanie się nad nią groziło teraz stanem upojenia alkoholowego i zejścia tymczasowego do krainy wiecznej zabawy, dlatego też przy dodawaniu grzybów Chloe starała się być jak najdalej się tylko dało od bulgoczącego etanolu. W tym czasie uważnie słuchała słów dziewczyny na temat jej upodobań.
-Ja? Ja kocham eliksiry, książki, w sumie nie ma zbyt wiele rzeczy, które jakoś szczególnie mnie pochłaniają. Większość czasu spędzam w pokoju czytając coś.-opuściła nieco głowę starając się nie patrzeć dziewczynie w oczy. Nie potrzebnie mówiła o tym, że jest cały czas sama, teraz pewnie zacznie się drążenie tematu dalej i dalej, czego chyba nie chciała. Nie była na to gotowa. Roztwór z grzybami zaczął roztaczać przyjemną leśną woń w lochu, to był znak, że należy dodać kilka ogonów jaszczurek, więc dziewczyna zsunęła się z blatu, bo tam właśnie usiadła po dodaniu grzybów i dorzuciła do eliksiru. Zmniejszyła nieco płomień odejmując drewno spod kociołka a ten uspokoił się i powoli gotował co jakiś czas tworząc małe gejzery na jego powierzchni. Było jej niezręcznie, nie wiedziała co dalej ma powiedzieć, jak powiedzieć. Czemu ona musiała być tak cholernie nieśmiała i małomówna, tak mało interesująca. Zadręczała się w myślach i oparła o ścianę lochu a następnie osunęła na podłogę kładąc brodę na kolanach, które obejmowała splecionymi palcami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 3:29 pm

Gryfonka przyglądała się kolejnym zabiegom dziewczyny i z zaciekawieniem wypatrywała zmian jakie dochodziły podczas tworzenia eliksiru. Również słowa Krukonki docierały do Riley z dużą dozą zainteresowania. Wiele tajemnic i sekretów kryło się w tej uroczej istotce. Nie mówiła zbyt wiele, ale to nie znaczyło wcale, że była nudną osobą. Po chwili wpatrywania się w Chloe na twarzy brunetki pojawił się uśmiech, po czym odparła.
- Już wiem kogo mi tak mocno przypominasz. Jesteś strasznie podobna do mojego ojca i wcale się nie denerwuj, bo nie chodzi o wygląd. Chodzi o twoją postawę. Dużo milczysz, rozmyślasz, odpływasz gdzieś w tych swoich rozkminkach, ale wcale nie tracisz kontaktu z rzeczywistością. Odpowiadasz na pytania dość rozsądnie, po czym znów odpływasz gdzieś w swoją otchłań. Gdy byłam mała wpatrywałam się w ojca godzinami, a on tylko czytał prawnicze księgi i rozmyślał nad czym uparcie. Uroczo to wygląda.
Urwała na chwilkę, po czym szybko dodała:
- Czy mogła byś mi powiedzieć co plącze się w tej twojej główce?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Random Random
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 3:40 pm

Siedziała pod ścianą nie myśląc kompletnie o niczym jej wzrok wydał się lekko dziki, gałki oczne nieco wyszły na wierzch a źrenice rozluźniły się. Straciła niemal zupełnie kontakt z rzeczywistością, dopiero kiedy Gryfonka odezwała się zaczęła kontaktować.
-Hm?-rzuciła bezmyślnie nie wiedząc co się przed chwilą stało, zamrugała oczami i przeciągnęła się.
-O niczym nie myślę.-odparła szczerze i rzuciła okiem na kociołek, który bulgotał, jeszcze kilka minut a mogła będzie dodawać kolejnych składników.
-Jestem dość spokojną, introwertyczną personą, nic na to nie poradzę.-próbowała się wyjaśnić zmieszana swoim niepoprawnym zachowaniem i podsunęła ściślej nogi pod brodę, czując jak jej mięśnie się kurczą. Miała coś dodać, rozchyliła tylko wargi, ale przez jej gardło nie chciało się nic wydobyć, więc na nowo je przymknęła, wiedząc jak idiotycznie musi wyglądać. "Czemu ja jestem taka dziwna, oderwana od rzeczywistości? Czemu nie mam nawet odwagi zapytać się jej czy pójdziemy razem na kolację?" Zadręczała się w myślach i spojrzała na Gryfonkę, chcąc obserwować jej dalsze postępowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 4:16 pm

Riley odwróciła się całkowicie w stronę blondynki i ponownie przyjrzała jej osóbce. Tym razem bardziej podejrzliwie. Widząc jej postawę wyglądała na zagubioną. Jako Gryfonka o dość otwartym umyśle poczęła rozszyfrowywać słowa dziewczyny na czynniki pierwsze. Szczerze mówiąc brunetka pogubiła się już przy pierwszych spostrzeżeniach. Jedyne co wynikało z tej konsternacji to było to, że Chloe ma najwidoczniej jakiś poważny problem.
- Już wiem co Ci dolega – odparła po chwili sama zaskoczona odszyfrowaniem tej tajemniczej zagadki. Sekretu który trapi Krukonkę i nie pozwalając jej o niczym nie myśleć. Podbiegła do dziewczyny, przykucnęła przy niej i objęła ją mocno. Chwilkę później wypaliła szeptem:
Jesteś w ciąży!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Random Random
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 4:36 pm

Siedziała nie świadoma niczego, zatopiona w boski niebycie w najdalszych zakątkach intelektu. Bardzo bierna i nie obecna. Otrząsnęła się ponownie kiedy Gryfonka zaczęła mówić, spojrzała na nią z zaciekawieniem, lecz to co się stało za chwilę nie przewidziała. Dziewczyna przytuliła ją bardzo mocno a w dodatku wyszeptała coś o ciąży. Momentalnie poczuła gorąco w swojej młodzieńczej piersi to dlatego, że była blisko przy kimś, a na dodatek co powiedziała, Riley wywołało u niej nie lada szok. Lawina myśli przewinęła się jej przez myśl począwszy od tego, że nawet nie miała jeszcze okresu, przez sam fakt bycia z kimś, z kimś tak blisko, że ona miała już niby "to" robić?! Zawstydziła się jeszcze bardziej, w ustach czuła Saharę, piekło ją niemal jakby ktoś kazał jej wypić podpaloną wódkę. Oniemiała, nie wiedziała co powiedzieć, jak to skwitować. Zaległa znowu niezręczna cisza, a one trwały tak przytulone do siebie. Szok powoli ustępował.
-Szto za czort? Kak my mozhem vosstanovit' ?-mówiła nie poprawną ruszczyzną jaką miała nawyk mawiać, kiedy była zdenerwowana. Nie znała aż tak dobrze rosyjskiego jakby mogło się wydawać, a na pewno nie siliła się na poprawną składnię i odmianę. Dźwięk jej głosu był bardzo melodyjny, lekki i niesamowicie urzekający. Podobno mówienie w obcych językach dodawało jej uroku. Przymknęła drżące wargi i odchyliła się bliżej ściany.
-Nie, nie jestem. Skąd ten pomysł?-wolała poprzestać na pierwszym członie wypowiedzi, lecz mimowolnie z jej ust wyciekło więcej słów niż chciała. Odwróciła swój wzrok w zupełnie inną stronę, patrzyła z ubłaganiem na tygielek z eliksirem, by mogła do niego podejść i w nim zamieszać, lecz nie było takiej potrzeby. Straciłam rozum, stracił rozum, straciła rozum, straciłeś rozum, straciłaś rozum, straciliśmy rozum, straciliście rozum, stracili rozum, straciły rozum.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 5:45 pm

Koncepcja jaką wydedukowała Gryfonka znów runęła, pozostawiając w jej umyśle kolejne pytania. Puściła dziewczynę z objęcia i przysiadła tuż przy niej. Na jej policzkach zawitał lekki rumieniec. Zrobiło się jej bowiem odrobinę głupio wyskakując z ciążą bez większych podstaw do takiego wnioskowania. Riley niestety czasem działała automatycznie i bez zahamowań. Mówiła to co jej akurat przyjdzie na myśl.
- Przepraszam Cię. Źle odczytałam słowa między twoimi wierszami... - niezbyt zgrabnie poczęła się tłumaczyć ze swojego zachowania – ...otóż z krótkich obserwacji twojej osoby wywnioskowałam, że coś cię trapi. Że masz jakąś tajemnicę. Cisza zmusiła mnie do myślenia, ale jak widać siła dedukcji nie jest moją mocą stroną. Jesteśmy w wieku, w którym zaczynają się pierwsze inicjacje seksualne, więc pomyślałam że wpadłaś. Wiem , wiem... mam głupie pomysły. Dlatego jeszcze raz bardzo Cię przepraszam.
Brunetka stuknęła ją lekko łokciem i mrugnęła oczkiem mówiąc:
- Nie gniewaj się na mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Random Random
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 6:02 pm

Czuła jak jej ręce spociły się, była rumiana jakby dostała gorączka, gorączka wstydu. Miała ochotę wyskoczyć przez okno, zapaść się pod ziemię, byle by tylko się znaleźć dalej od tej krępującej sytuacji. Westchnęła tylko i skryła twarz w dłoniach niczym małe dziecko, niczym małe dziecko gdy mówi się mu, że kiedyś będzie mieć męża a ono reagowało słowami "Chłopacy som głupi". Oddychała ciężej chcąc jakoś usunąć ten rumieniec. Słuchała tego co mówiła do niej kręcąc przecząco głową chcąc zaprzeczyć każdemu słowu i całemu zdaniu. Wynurzyła się z dłoni i złapała kontakt wzrokowy z dziewczyną.
-Nie gniewam się.-odpowiedziała nieco łamiącym się i ochrypłym tonem. W żadnym wypadku nie była zła, zawiedziona, lecz po prostu to było krępujące. Przycięła dolną wargę zębami, chciała coś powiedzieć, zapytać się, lecz jej głos na nowo ugrzązł gdzieś w gardle i odmówił posłuszeństwa. Coś ją tam szarpał, kuło i drapało w nagłośni.
-To ja przepraszam, jestem tylko dzikusem z tundry.-wyszeptała. Nie wiedziała jak się zachować, pewnie teraz Gryfonka ją znienawidzi, ma ją za dziwaczkę, kretynkę. Myśli pewnie o niej to co ta Ślizgonka z biblioteki. Złapała się pierwszej lepszej myśli jaka się jej przewinęła przez głowę i oparła głowę na ramieniu Riley, było jej teraz dziwnie dobrze, tak jakby odnalazła spokój. Chciała, by nie uciekła, nie uciekła przez jej dziwaczne zachowanie. Chciała ją tym gestem zachować przy sobie, bo, bo ją polubiła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 7:10 pm

Nie uciekła. Wręcz przeciwnie. Riley przełożyła rękę przez ramie blondynki i objęła ją delikatnie. Dziewczyna miała w herbie swojego domu gryfa, który symbolizował odwagę i otwartość. Szlachetne stworzenie o złotym sercu. Brunetka nie posiadała wszystkich tych cech, ale miała na tyle empatii by nie uciec od Krukonki. W jej odczuciu Chloe była po prostu zagubiona. Gryfonka nie starała się już rozszyfrowywać żadnych momentów ciszy.
- Och Ty dzikusie z tundry... – odparła sarkastycznie uśmiechając się leciutko do dziewczyny – jesteś bardziej otwarta niż Ci się wydaje. Ślizganów można by nazwać dzikusami, ale nie Ciebie. Rozumiem że twoje egzotyczne korzenie nie do końca sprzyjają by odczuwać się częścią tego społeczeństwa, ale nie masz się czego obawiać. Gdy dasz się poznać innym, to większość osób cię pokocha. Wiem co mówię. Tym bardziej z taką urodą. Niebieskooka blondynka na królewskich wyspach. Podbijesz całą Anglię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Random Random
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 7:21 pm

Tętno blondynki powoli wracało do normy, a rumieńce bledły, lekko się wzdrygnęła, kiedy druga dziewczyna ją objęła, lecz nie chciała dać tego po sobie poznać. Było jej dobrze, nie wiedziała czy kiedykolwiek to czuła, było to porównywalne z ciepłym żarem w sercu i chęcią opieki, taką jaką czuła wobec swojej młodszej siostry. Tak, chyba właśnie to czuła wobec Gryfonki, czuła, że jest dla niej jak siostra, to dziwaczne, bo znały się nie od dawna a już były w dość silnych relacjach ze sobą.
-Dziękuję.-wyszeptała nieśmiało i przymknęła oczy chcąc się zatracić w tym, że na reszcie nikt się z niej śmieje, nie szydzi, nie potępia. To, że ktoś jest dla niej, przytula ją i jest tak empatyczny, że dostrzegł w niej kogoś więcej niż mądralę o wielkim łbie i sercu niczym stare pergaminy.
-Dziękuję, że jesteś.-dodała po chwili ocierając się lekko o ramię dziewczyny głową niczym kociak wtulający się w matkę.
-Och, przepraszam, twoje ramię.-zreflektowała się podnosząc głowę. Przecież nie dawno dziewczyna z domu lwa rozgrywała mecz i była posiniaczona, a ona napierała na nie swoim łepkiem. Wywar powoli gęstniał, wstała spod ściany i dodała resztę niezbędnych składników do kotła i dorzuciła drewna. Od tej chwili, powinien mocno wrzeć, by przybrać odpowiednią konsystencję.
-Umm...-zawahała się dłuższą chwilę, czy powinna o to pytać czy nie lecz zaryzykowała.
-Czemu mówisz, że jestem śliczna?-spytała ściszając ton, lecz w niemal pustej sali jej słowa były wyraźne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 8:29 pm

Pytanie dziewczyny troszkę ją zaskoczyło. A to z tego względu, że było ono raczej retoryczne. Łatwe do odpowiedzenia. Nie trzeba było nawet nic mówić, wystarczyło tylko dać Krukonce lustro. Najwidoczniej dziewczyna nie była świadoma swojej urody. Z drugiej strony w krajach dalekiego wschodu ten typ urody mógł być wiodący. Zupełnie normalny. Riley nie była w końcu pewna jaki kanon piękna posiadają Rosjanie.
- Wiem co mówię. Nie masz klasycznej angielskiej urody. Twoje rysy są zupełnie inne niż większości dziewczyn w tym kraju. Delikatniejsze. Wydajesz się egzotyczna, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Tak przynajmniej ja cię odbieram. Oczywiście, to wpływ urody twojej dalekowschodniej części rodziny. Inna rasa. Inna nacja. Rosja, to daleko położony kraj i nie bardzo wiem jak prezentujesz się na tle innych Rosjanek. Tu jednak jesteś postrzegana za naprawdę ładną. Chyba zdawałaś sobie z tego sprawę?
Zapytała na koniec, ale oczywiście retorycznie. Gryfonka podniosła się z miejsca i podeszła do kociołka zaciekawiona co się w nim wyrabia. A wyrabiało się jak najbardziej sporo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Random Random
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Lut 16, 2014 8:40 pm

Zaczęła intensywnie mieszać maź która powoli gęstniała i zaczynała przypominać maść. Zalała wodą drewno pod tygielkiem i pozwoliła masie stygnąć.
-Nie, nie wiedziałam, że jestem ładna, nikt mi wcześniej o tym nie mówił.-speszyła się nieco nie wiedząc co ma zrobić, więc spuściła na chwilę głowę, lecz chciała być odważna i przemóc swoją nieśmiałość.
-Jestem ćwierć wilą, to może dlatego.-wyszeptała i spojrzała Gryfonce w oczy lekko się uśmiechając.
-To dziwne, bo podobno wile pociągają mężczyzn, no i te dorosłe. Poza tym jesteś dziewczyną, więc nie powinnaś tak reagować na moją osobę.-czuła, że palnęła jakieś głupstwo i zwiesiła znowu głowę. Zaczęła się zastanawiać nad tą całą, śmieszną sytuacją, przecież kobiety siebie nie kochają, no bo jak? Czy to w ogóle jest możliwe? Dziwne myśli chodziły w jej młodzieńczym umyśle, lecz po chwili przerwała milczenie.
-Tylko nie mów nikomu o tym, nie chce mieć rzeszy fanów, którzy w zębach będą mi przynosić prezenty.-uśmiechnęła się próbując tym nadrobić wcześniej wypowiedzianą głupotę. Kobiety? Czy one mogą kochać inne kobiety? Przecież to absurdalne. Niby jak? Przecież chyba tego nie ma. Boże, o czym ja myślę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Lut 17, 2014 5:36 pm

Riley spojrzała na blondynkę i uniosła ze zdziwienia brwi.
- Niesamowite – odrzekła powoli, wciąż zszokowana tą informacją. Nie często bowiem zdarza się mieć do czynienia z wilami, bez względu na to w jakim procencie posiada się owe geny. Ćwierć wila, to i tak sporo. Chcąc, nie chcąc, Gryfonka ponownie poczęła dokładniej analizować urodę dziewczyny. Tak jak za pierwszym razem, tak i teraz Chloe wyglądała uroczo.
- Myślisz że twój urok na mnie działa? – zapytała mimowolnie wciąż z dużym zaskoczeniem w głosie.
- Słyszałam o przypadkach dziewczyn zauroczonych przez wile, ale nigdy nie sądziłam że to prawda. Oczywiście do teraz.
Nagle wiele pytań pojawiło się w głowie brunetki. Sporo pytania dotyczące zdolności wili, a w szczególności ich uwodzenia, ale również kilka pytań dotyczących jej własnej osoby i postrzegania innych w ramach upodobań płciowych. Pierwszy raz Riley zamilkła na tak długo. Po krótkiej analizie swojej psychiki, tak się w tym wszystkim pogubiła, że niebyła wstanie odpowiedzieć na żadne z nurtujących ją wewnętrznych pytań.  
- W głębi duszy jest mi to obojętne. Postrzegam kobiety i mężczyzn na takim samym poziomie, więc jest to dużo prawdopodobne że wpadłam w Twój urok. Znasz jakiś sposób, by sprawdzić czy to prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   

Powrót do góry Go down
 
Klasa Eliksirów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 22Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11 ... 22  Next
 Similar topics
-
» Klasa eliksirów
» Klasa Eliksirów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart [schowany na czas wakacji] :: Tereny zamkowe :: Lochy i podziemia-